OlIwIeRkOwO-AmElKoWe PsOtY
Nowy 2010-01-18

Nowy spisuje się narazie ok.
Tyle nowych możliwości.
Ale czasami brakuje tez starego.
Kiedy np. chcę uchwycic dzieciorki razem muszę odchodzić.
Chyba trzeba sprawić sobie big torbę i zabierać ze sobą cały sprzęcior i zmieniać ;)Żartuję oczywiście ;)

Oliś się rozdychrał,do tego chrypka,podniebienie go drapie więc jutro spacer do przychodni.
Niestety.
A w przedszkolu przygotowują dzień babci i dziadka.Oli kwestię ma i nie wiem czy będzie zorientowany kidy wyjść i co zrobic jak go w domu zostawię.
Ale muszę.
Fascynacja liczbami i liczeniem trwa.
Rozpoznaje liczby,piszę je z pzmięci no i bezbłednie dodaje.
A dodaje wszystko cyferki na rejestracjach samochodowych,cenach,ponumerowane strony,no po prostu wszystko ;)

Kolejna faza to dinozaury.
Kupiłam mu książkę "Dinozaury i prehistoria"
Strzał w dziesiątkę.
No i Oli narysował swoją książkę o dinozaurach.
120 kartkowy zeszyt zapenił rysunkami dinozaurów z podpisami,aż do momentu ich wyginięcia.


Mel pyskuje aż strach.
Musi mieć ostatnie słowo.
"Nie kić na mnie" powtarza za kazdym razem kiedy o cos zwracam jej uwagę,nawet spokojnie.
Taka mała zołza,z niej jest.
Uparciuch nieziemski.
No ale po kimś to ma ;)
Kobieta musi mieć swoje zdanie i umieć go bronić.


Znowu zakopałam się w książkach.
C.R.Zafona uwielbiam.
Przeczytałam już trzecią jego "Marina" w dwa dni i zakochałam się po raz trzeci.
Tajemniczośc,miłość,stare domy,no i Barcelona jest w każdej.
Oderwać się nie potrafiłam.
Najgorsze jest to że przewertowałam internet i w Polsce ukazały się tylko te trzy :(BUUU
Teraz zabirę się za kolejne Larssona.


No i zima rozszalała się na całego.
Uwielbiam te góry śniegu,skrzypienie pod butami,nawet te -15 mi nie przeszkadza kiedy idę rano do pracy.
Aby jak najdłużej trwała.
Dzisiejsze i nie dzisiejsze pstryknięcia.




















;;; 2010-01-07

Obiektyw już mam.
Wróciłam o 20 z pracy więc go nie wypróbowałam porządnie.Jutro przy dziennym świetle zobaczymy ;) ale przybliżenie ma gigantyczne!!

Czekam na sobotę,ładną pogodę,wolne i dzień z dzieciakami,na zimowy,śnieżny spacer.
Kiedy mam na popołudnia to widzę się z Oliwierkiem tylko rano przed jego przedszkolem,i wieczorem po mojej pracy i strasznie po takim tygodniu za nim tęsknię.
Teraz weekend będzie nasz.
Nasz czas,nasz cudowny,wspólny czas.

Kilka zwariowanych,przedpracowych chwil mamy i córki ;)
Razem...








"A belive a can flay"



Czekam... 2010-01-06

...na nowy OBIEKTYW!!!!
Ale jestem podekscytowana.

Aaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!


Odejmuje i dodaje i pomyłek nie uznaje!!! 2010-01-02

Mój syn bezbłednie odejmuje i dodaje i nie sprawia mu to namniejszego problemu!!
Napierw robił to na paluszkach,teraz kupiliśmy mu patyczki i jest to teraz najlepszą zabawą pod słońcem.
"Mamusiu zadaj mi jeszcze jedne zadanie!!"-powtarza ciągle
Robimy to na przykładzie cukierków,jabłuszek,gruszek itp.
Teraz polecenia mu utrudniamy i dodawanie i odejmowanie dajemy w jednym równaniu.Wszystko rozwiązuje bezbłędnie.
"To dla mnie pestka"-powtarza.
Porównywanie zbiorów też ma w jednym paluszku.
Jestm z niego taka dumna!!!

To tak na wstępie pochwaliłam mojego syna.


Święta,Sylwester i Nowy Rok mineły na w rodzinnej atmosferze.
Miło i ciepło.

Sypneło sniegiem i w Nowy Rok mogliśmy wyciągnąć sanki z piwnicy i udać się na spacer do lasu.
Było cudnie.
Kazde drzewko przysypane ogromną ilościa białego puchu,naokoło ślady zwierząt.
Ja ciągałm dzieciaki,dzieciaki mnie,było z górki na pazurki,rzucanie gałkami,bieg po śniegu sięgającym kolan...

























Cóż więcej można chcieć?!!

Dziś byliśmy karmić łabędzie i kaczuszki.





Też radości co nie miara.
Wszędzie biało,cudownie i ciagle sypie.
Humor od razu lepszy.
Uwielbiam taka zimę!!!


Lilypie Kids Birthday tickersLilypie Kids Birthday tickers
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]