OlIwIeRkOwO-AmElKoWe PsOtY
Bez tytułu 2009-09-25

Za dwa tygodnie wyjeżdzamy z P.do Włoch.
Sami.
Niespodzianka od męża na 5 rocznicę ślubu.
Cieszę się i wiem,że tesknić za dziatwą będę niemiłosiernie.
Tęsknić i martwić,bo to bedzie okres wyników,wolałabym sama odebrać,z lekarką skontaktować...
Z drugiej strony przyda mi sie ten tydzień odpoczynku,bo jakieś zmęczenie mnie łapie.

Ami trzy dni gorączkowała,raz zwymiotowała innych objawów nie było.
Przeszło tak samo szybko jak przyszło.
Dziś Oliś :(
Bolała go główka,gorączkował,noskiem ciąga.
Pewnie Ami jakiegoś wirusa mu sprzedała.

Oli ma marzenie-odwiedzić LEGOLAND.
Obiecaliśmy mu te marzenie spełnić.
Skarbonka Oliśkowa szybko napełnia się monetami.Codziennie liczymy i obliczamy ile jeszcze nam brakuje ;)

Jesień,wkradła się.
Co do tego nie ma wątpliwości.









##### 2009-09-12

Rumień zszedł.
Antybiotyk ciąle bierzemy,przez co Oli do przedszkola nie chodzi.
Wolę Zeby niczego nie przyniósł,chociaż i tak waszyscy poza Amelcią się smarczemy.
Ja jakąś schizę załapałam.
Wogóle nie wychodziłam z dziećmi na dwór,bo zwyczajnie bałam się,że znowu któeś z dzieci przyniesie na sobie klaszcza.
Wczoraj przełamałam się po prośbach Olisia o dłłłłlugi spacer
-No wiesz mamausiu taki jak zawsze.
Pogoda była śliczna,no więc poszliśmy.









Oli zauwarzył,że robię im zdjęcie i zrobił sztuczny uśmiech



Wariacje torowe





Z siostra przez świat





Moja ulubiona zabawa z dzieciństwa





A dziś pada deszcz.

Oddaliśmy projekt do adaptacji,niedługo będziemy mieli pozwolenie na budowę.
Dzieciaki strasznie podekscytowane całą tą budową.
Nie mogą się doczekać.
Na przedpokoju stoi wielka koparka Oliśka no bo On przecież będzie pomagał panom fundamenty kopać ;)


Pierwszy raz w życiu... 2009-09-09

...żałuję,że mieszkam tu gdzie mieszkam.
Pierwszy raz w życiu myślę,że nie chcę tu być.
Pierwszy raz Mazury nie wywołują u mnie uśmiechu na twarzy :(
2 tygodnie temu wyjęłam Olisiowi kleszcza.
Miał Go nad prawym uszkiem.
Nie był ani opity,ani nie siedział mocno.
Wczoraj zauwarzyłam odczyn pokleszczowy-rumień naokoło miejsca ugryzienia.
Wizyta u lekarza.
Antybiotyk 3 tygodnie.
Po 6 od ukąszenia badanie krwi,pod kontem boreliozy.
Tzn. jeżeli wystąpił rumień to kleszcz napewno był zakażony i Oli boreliozę ma tylko podanie antybiotyku powoduje na tym etapie u większości całkowite wyleczenie i o to się modlę.
Studiuję internet przekopuję strony poświęcone boreliozie.
Umieram kiedy to wszystko czytam,ale wolę wiedzieć co mam robić.
Teraz ważne są odpowiednie testy.
Ten refundowany przez NFZ podobno nie jest miarodajny,więc próbuję dowiedzieć się gdzie prywatnie wykonać testy i jakie.

Patrzę na tego mojego małego,kochanego czułośnika i zastanawiam sie dlaczego zawsze on???
Dlaczego nie ja? Tylko zawsze On???

Trzymajcie za mojego Olisia i jego wyleczenie kciuki.
PROSZĘ!!
Wierzę że dobre myśli dobrych ludzi i modlitwa potrafią zdzialać cuda.


Coś ;) 2009-09-06

Jestem padnięta po całym dniu orki.
Ale Mel posiada własne,dorosłe łóżeczko.
Wczorajszy zakup.
Zadowolona jest bardzo,ale rozmysliła się wieczorem,wzieła książeczkę pod pachę i pomaszerowała do taty rzadając "aaaa" czyli usypiania w bujaczku,więc do nowego łóżeczka została tylko przeniesiona ;)


Zmęczona jestem okropnie.
Piątek wieczorem zaczełam czytać książkę,wpadłam w trans i z trudem oderwałam się od niej o 4.30!!O 7 już byłam na nogach zbudzona przez moją dzieciarnię.
Zakupy i powrót do domu o północy.
Dziś od 9 porządki łącznie z myciem okien!!NIEDZIELA!!Niedawno skończyłam.
Więc chyba mam prawo ;)

Oli strasznie czeka na pierwsze lekcje angielskiego!!
Ciąle pyta,czy aby nie zapomniałam wpisać jego na listę.

No i jesień mamy,poranne i wieczorne chłody,mgły,deszcze.
Może jakieś rodzinne grzybobranie w następnym tygodniu.
Mmmmm takiej grzybowej bym zjadła!!!
Z lubczykiem koniecznie.












Przedszkolaczek 2009-09-02

Oli poszedł do przedszkola,wogóle mu się nie chciało.
-Przyjemniej spędzałem czas na wakacjach!!!
Tak skwitował moje pytanie dlaczego nie chce mu się iść do przedszkola.
Wszedł niepewnie,nowa sala,pierwszy dzień zawsze jest ciężki,ale grzecznie dał buziaka i pobiegł się bawić.
Dziś tez ok.
Mój dzielny czterolatek smerf ;)
Ami urządziła wczoraj płacz,że ona tez chce do pećkola :)
Za rok córeczko.
Ty za rok.
Jeszcze kilka zdjęć z naszego póżno-letniego spędzania czasu.

Przyblokowe charce



Pląsająca rusałka





Nasza ukochana wioseczka







Domowa panienieczka




Lilypie Kids Birthday tickersLilypie Kids Birthday tickers
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]