OlIwIeRkOwO-AmElKoWe PsOtY
Szczęście 2008-04-30

Czym jest dla mnie szczęście??
To wszystko co juz mam.Co dostałam od Boga i czym mogę cieszyć się codziennie.
To One-moje dzieciaki.
Dziękuję Ci Boże,że je mam,że są!!!

Straszna tragedia przytrafiła się mojej koleżance forumowej.
Jej malutka córeczka odeszła,a miała dopiero zacząć swoją ziemską przygodę.
Od wczoraj nie potrafię myśleć o niczym innym.Nie mogę spać,jeść...
Wciąż myślę o Ewuni,o jej mamie,o tej strasznej tragedii która ich spotkała.

Ewuniu aniołku dla ciebie...

[*]


Gdzie jesteśmy,jak nas nie ma ;) 2008-04-26

Ano...

WIOSNA przyszła


Całe dnie jesteśmy poza domem.
Od dwóch dni od rana do wieczora na działeczce siedzimy.
Ja walczę z łopatą i chwastami,aż wszystkie mięsnie mnie bolą,a dziatwa wdycha świeże powietrze.Starszak oczywiście bardzo mi pomaga ;)
Melka zasnęła dziś w wózeczku,przespała się zjadła i dalej patrzyła jak pracujemy.
Syn tak mi pomaga,że dwie łopatki połamał. A jaki byl dumny z tego powodu ;)
Wrócilismy przed 20.
Oli wybył do dziadków na nockę i już śpi.
A Melka wykapała się ze mną i jedząc kolacje padła między jeną łyżką ,a drugą.

Jutro znowu wyruszamy.

Melka nadal prawie na samej kaszce żyje,ale odpukać puk-puk nie wymiotuje!!
Ma nowe hobby.
Stoi na balkonie sama,trzymając sie o barierki i kiedy kogoś zobaczy drze puszkę na całe gardło,a jak jej przy tym wesoło ;))

W zeszłym tygodniu byliśmy z Olisiem w kinie na "Horton słyszy Ktosia"Film sie synkowi nie spodobał i w połowie musieliśmy wyjsć.
Pół roku temu był na "Film o pszczołach" i obejrzał od deski do deski.
120 km jazdy i 30 min oglądania ;)
Wiem,że nie my jedyni,więc odradzam,jak ktoś się wybiera.

WSPOMNIENIOWO

Kolejny cudny-Marzenkowy scrapik dla nas.
Tym razem Olis półtoraczniak na plaży!!

Prawda,że CUDO!!Marzenka od razu oryginał do wywołania proszę kamila-kamila2@wp.pl
Badż tak dobra i Melcikowy tez mi prześlij.


Miałam dziś wolne :) 2008-04-16

Od Oliśkowych histerii ;)
Od poniedziałku robił mi raz dziennie taka histerię,że jeszcze jedna,a wylądowałabym w psychiatryku!
I długo,długo tam zabawiła.
O głupoty jak zwykle .Wczoraj np.byliśmy na zakupach i oglądać kopary,bo obok budują drogę.


Postaliśmy,popatrzyliśmy,niedaleko był bar,zachciał pić i spagetti.
Ok.
Nnie ma sprawy,Melka zasnęła w wózku,więc poszliśmy.
Zamówiliśmy,zaczęliśmy jeść,zobaczył lody.
Obiecałam,że jak ładnie zje dostanie loda,ale on przecież musi teraz,zaraz!!Krzyk.więc ja zebrałam rzeczy i wyszłam .Biegł za mną i dar się w niebogłosy,kiedy przystawałam go ubrać i porozmawiać wrzeszczał jeszcze bardziej.
Oczywiście ludzie się zgladali,jakby nigdy swoich dzieci nie mieli :(
Po 20 minutach wrzasku i braku kontaktu z wrzeszczącym nareszcie odzyskał słuch,usłyszał co do niego mówię,zastanowił się,przeprosił,przytulił i pocałował.Widziałam,że zrozumiał swoje złe zachowanie i ,że jest mu bardzo przykro.
Całą drogę szedł,mówił do mnie cieplutkim głosikiem,a we mnie nadal buzowało.
Łzy oczywiscie tez były.
Cóż za egzemplarz mi sie trafił!!

Melka posiada dolną jedyneczkę-lewą.
Pojawiła się 12.04.2008r
Dziąsełka jeszcze napuchnięte,więc pewnie coś się jeszcze wykluje.

Wisna,zawitała na dobre.
Mamy posiedzenia balkonowe,długaśne spacerki,słoneczko wdzierające sie przez okna.

Melka i ponczo ;)

:)))))))


Po.... 2008-04-12

...Melcikowym USG.
Wszystko ok,doktor nic złego nie zauważył,a więc wrócilismy do punktu wyjścia :(
Melka posiada tzw."trzecią nerkę",cytuję z opini: "Cechy sonograficzne podwójnego układu kielicjowo-miedniczkowego nerki lewej".
Strasznie sie przestaszyłam kiedy to usłyszałam,ale lekarz powiedział,że nie jest to nic złego,nie daje żadnych objawow,tylko sobie jest :)
Mocz ok.
Morfologia-niewielka niedokrwistość,którą się zajmiemy po skończeniu antybiotyku.
W poniedziałek do naszej doktor z wynikiem usg i na kontrol poantybiotykową.
Niech zadecyduje co dalej,bo musi byc przeciez jakaś przyczyna tych wymiotów.
Poza tym Amelkce troche lepiej,nadal kaszle,ale o wiele mnieji zaczeła jeść.
Nie są to niewiadomo jak olbrzymie porcje,ale zawsze coś.

Troche odetchnęłam po tym usg,bo wykluczyło one jakies poważne zmiany,ale dalej dręczy mnie pytanie -CO JEJ JEST???

W ostatnich dniach wstapiły we mnie jakieś siły i zrobilam w domu kawał dobrej roboty:
-okna pomyte
-firanki+ zasłony poprane,poprasowne i powieszone
-dywany popszorowane+kanapa+fotele
-góra prania prawie poprana (prawie,bo cieżko nadążyc biorąc pod uwagę to,że Mlcik z 5 razy dziennie rzygnie tak,że trzeba przebierać ja od stóp do głów)
-kuchnia wyszorowana,sypialnia też
-pościel pozmieniana
Zostala mi tylko góra prasowania,ale do tego musze nastawic się również psychicznie;)Bo NIENAWIDZĘ!!

Miękko mi się na serduchu robi kiedy mój syn tak jak dziś podchodzi do mnie,przytula za szyję i mówi:
-Mamusiu wiesz,że baldzio cie kocham!!
-Tez cię kocham synciu,nad zycie!!
-A ja tak mocno się kocham i ściska za szyję ile sił w tych małych ,trzyletnich łapkach.

Z serii czekamy na wiosnę ;)


Padam... 2008-04-07

...na pysk!! Ale o tym póżniej,najpierw ogromne dZiĘkUjĘ dla MARZENKI za cudowny scrap

P.S.Nie wiem czy mogłam pokazać twoją pracę u nas,jakbym zrobiła gafę,to krzycz:)

Jesteś moim miszczem!!!!
Inne cudeńka Marzenki można poogladać tu http://www.digishoptalk.com/gallery/showgallery.php?ppuser=10470&cat=500 , a o autorce i jej córczce Zuziaczku (Amelkowa siostra) mozna poczytać tu http://smyki.pl/domeny/smyki.pl/zuziaczek/index.php?

U nas nie ciekawie.
Melcik chora.Z nosa się leje-dosłownie,kaszle,flegma w niewiarygodnej ilości zalega gardło.
Malutka się nią krztusi,dławi,wymiotuje.
Przy tym jak to w chorobie z rąk mi nie schodzi,w nocy też masakra,przez zapchany nos nie może spać,więc ja też nie sypiam,noszę,tulę,śpiewam.
Ledwo nogami powłóczę.
Góra prania rośnie,prasowania też,w domu mozna nogi połamać.

Rano daliśmy mocz,krew do analizy,w srodę usg brzuszka ,to ze względu na te ciągle wymioty i brak apetytu.
Już jakiejś fobii się zabawiłam.Jak śpi ciąglę do niej zaglądam,bo strasznie sie boję,że się zakrztusi :((
Normalnie koszmar jakiś!!!!
W piatek byliśmy u lekarza.Osłuchowo była czysta,dostalismy tylko syropek wykrztuśny,ale dziś też sie pokażemy,bo boję się,żeby na oskrzela nic nie poszło.

Uciekam odgruzowywać dom.Dopóki Ami śpi.


**WeSeLnIe**SpAcErOwO**WiOsEnNiE** 2008-04-01

Akcja NIANIA rozpoczęta.
Strasznie się jej boję.Jak znależć kogoś komu mozna zaufać i oddać w jej ręce dwa największe skarby??Spędza mi to sen z powiek.
Jak znajdę kogoś w miarę szybko zaczynam od maja,a jak nie to od czerwca.
W między czasie będę szukała sobie czegoś innego,bo dyżury 8 godzinne na dwie zmiany+co druga sobota i niedziela trochę mnie przeraża.

_________

Weselicho udało się.
Melka trochę tęskniła,ale wszystko przebiegło bez zarzutów.
Oli dołączył do niej o 21:30,a my wrócilismy do domu o 4:30,na nowy czas o 5:30,więc mieliśmy sporo czasu,żeby się wybawić.
Oli odtańczył w kółku takiegon breka,że aż miło.Wszyscy mu klaskali,kamerzysta go kamerował,a On nawet się nie zawstydził.Normalnie człowiek SCENA.

_________

Następnego dnia ogromne słoneczko,cieplutko,wiosennie i oczywiście niedzielny spacerek z dziciorkami.

Trochę krótki ten spacerek,bo tata,po weselichu nie domagał.

Dziś zabieram dzieciarnię na dzialkę,bo pogoda cudowna,szkoda czasu marnować.


Lilypie Kids Birthday tickersLilypie Kids Birthday tickers
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]