OlIwIeRkOwO-AmElKoWe PsOtY
Czarno-biało... 2007-11-28

...,z humorem i oczyska.

"Zdejmijcie mi to świństwo z głowy,bo się zaraz zdenerwuję.
Melko ciiii,tylko momemcik do zdjęcia"(Oliś oczywiście w kapelutku Melki ;)))

*************

Zasypało nas śniegiem,więc zaraz zabieram dzieciarnię na spacerek.

Nareszcie jasno!!!!Od razu żyć się chce!!


Niedzielne... 2007-11-26

...karmienie łabędzi.
Starszak cały tydzień chodził i sprawdzał,czy dużo już chlebka dla łabędzi nazbieraliśmy ;))
A póżniej "mamusiu ziobać jak one nulkują,siusiony chlebek siukają pod wodą"

A mnie zafascynowały ptaki w locie...

Była tez niedzielna sukienka Melutka

Niedzielny obiad z Dziadkami,lenistwo i niedzielne oglądanie"Tańca...."(na szczęście wygrała moja ulubienica ;)))


Urwanie głowy 2007-11-20

PONIEDZIAŁEK

Pojechaliśmy z Oliśkiem na umowioną wizytę w poradni audiologicznej.
Z uszkami wszystko ok.Dziecko słyszy jak należy.
W poradni współpracował jak stary.Ku mojemu zaskoczeniu nie zrzucał słuchawek,siedział na dupce i w dodatku bez słowa.Badań 3 po około 10 minut.Jak na jego możliwości,to bardzo długo.
Korzystając z okazji i w nagrodę pozwoliłam mu pojeść "świństewka".

Dodatkowo osikany,bo do zestawu dołączali maskotki z filmu na którym był ostatnio z tatą w kinie.
Wybrał biedronkę i powiedział,że to dla Amelki ;)))
Po przyjeżdzie dumnie jej wręczył "Posie Amelciu,Oli dla ciebie kupuł"

WTOREK (dziś)

Kontrola wagi Melutka.
Przez 2 tyg.przybrała 330g.
"Nie jest żle,ale mogłoby być lepiej" stwierdziła nasza lekarka i wreczyła skierowanie na morfologię.
W punkcie pobrań stwierdzili,że trzeba iść na oddział dziecięcy by jej krew pobrali
Ze łzami w oczach poszłam.
Nakuli łepek.Płakała bardzo.Nie słyszałam u niej takiego płaczu.
Wyniki DOBRE.
Ale na kontrole wagi za 2 tyg mamy się zgłosić.Boszzzz
Teraz kiedy mam pewność,ze morfologia OK,żelazko w normie,to niech ja w tyłeczek cmokną wszyscy którzy uwarzają,ze za mało warzy!!
Ona taka już jest i już!!!

Na macie zacięcie ćwiczy przekręcanie z plecków nba brzuszek.Jeszcze się jej nie udało,ale już blisko ;)))

A ja umieram codziennie.
NIENAWIDZĘ takiej pogody.
Potrzebuję światła,dużo światła!!
Łeb mi peka!!
A ze śniegu który ostatnio spadł nie ma już śladu


Zaliczone... 2007-11-06

03 listopada- 3 miesiące Amelki

04 listopada-Chrzciny Melutka.

Dziś-drugie szczepienie.

Amelka uśmiecha się do wszystkiego i wszystkich.Śmiechul z niej niesamowity. Gaworzy ja nakręcona.Zdarzył się jej zagadywać mnie o 5.30 kiedy to po raz piaty zostałam obudzona przez głodną córcię.Ja ledwo żywa,a ona rozchichrana i rozgadana.Wtykałam jej co i rusz smoka,a jej się rozmów zachchciało i pouśmiechać do mamy,więc smoka nie chciała.Pogadałyśmy godzinkę i na szczęście zasneła.
W czwartek przed Chrzcinami załapała od Oliśka katar.Ale nie był straszny i trwał dwa dni,więc nie dał się nam jakoś konkretnie w kość.
Poza tym ślini się na potęgę ,ładuje piąstkę do buzi i siedzieć chce.

Dziś za to wizyta u lekarza mnie dobiła.
Meluś słabo przybiera na wadze,waży tylko 5200 g.Od ostatniej wizyty 6 tyg temu przybrała tylko 900 g.
Mamy dokarmiać.
Poza tym dawka vigantolu z jednej kropelki zwiększona do 4 +1/2 łyż. wapana,bo główka z tyłu miękka.
Za 2 tyg.wizyta kontrolna,i jak z waga dalej będzie kiepsko,to bedziemy musiały zrobic morfologię.
Podłamałam się tym strasznie.Czuję się tak jakby to była moja wina.

Olisiek pojechał do dziadków.Kiedy po powrocie z przychodni podjechaliśmy pod dom syn zakomunikował od razu
"Oli nie cie do domu mamusiu,ja z dziadkiem i babcią jadę.Ela maś wolne,nie idzieś do paci???Oli mozie jechać???"No i pojechał ;))))))))))
Pociecha z niego niesamowita.
Mój mały miłośnik.
Melce nie daje spokoju.Całuje ją,przytula no i ciągle mówi,że kocha Amelkę i mamusię kocha.
Kiedy ktoś bierze na ręce Amelkę krzyczy"Nie luś jej,to moja Amelka" Dopiero tłumaczenie,ze nikt nam jej nie zabierze pomaga.
No i strwierdził,że Melcia to ciólećka jego ,mamy i taty,a siośly on nie ma ;)))
Ostatnio śpiewa jak najęty,oczywiście połowę słów zmyśla,ale mamy z niego nie mały ubaw.
Ma nowe "brudne" hobby-malowanie farbami.Uwielbia.
Potrafi siedzieć i z godzinę przy swoim biureczku i tworzyć.
A to jego pierwsze dzieło


No i tydzień smarcze sie i pokasłuje.
Nienawidzę tej pory roku.
Szaro,cholernie zimno,choróbska,doły....
Najchętniej wlazłabym pod koc,zakopałą się i spała.
Łeb mnie napierdziela,spadek energii do poziomu krytycznego,nic mi się nie chce,z niczym nie mogę się wyrobić.
Tylko dla dzieci jakoś funkcjonuję.

Na koniec jeszcze moje spacerowe dzieciaczki.

No i to by było na tyle.
Krótka relacja,po ciut przydługiej nieobecności.
Może zdjecia z chrzcin  wrzucę któregoś dnia.


Lilypie Kids Birthday tickersLilypie Kids Birthday tickers
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]