OlIwIeRkOwO-AmElKoWe PsOtY
Pierwszy raz usłyszałam... 2007-04-27

...słowo KOKAM (czyt.kocham) z ust swojego synka.
Przytulał mnie,całował i powtarzał "mama kokam,mama kokam".Oczywiście poryczałam się jak głupia.
Jakie to wspaniałe uczucie!!
Wczoraj wieczorem przytulając prawa ręką rodzicielkę,a lewą tatę też wyznał nam miłość i ja dziś z samego rana otwierając oczy usłyszałam "bobri mama" tu nastąpił ogromny,soczysty buziak "kokam" i przytulenie ;))
Nie ma piekniejszego poczatku dnia!!

Oliś obudził się dziś z katarkiem,bo zasnął wczoraj rozebrany przy uchylonym oknie.Było bardzo ciepło,więc stwierdziłam,że zimno mu nie bedzie,ale jednak musiało go powiać.

Córcia moja ma temperamencik nie ma, co.
Z malutkimi przerwami wciąż kopie,wierci się i boksuje.
Łudziłam się,ze jeżeli to dziewczynka to bedzie spokojniesza od mojego synusia,ale zapowiada sie niezła kompanka wspólnych zabaw ;))
Minęła mi studniówka do TEGO dnia!!
Jak to szybko zleciało.Już TYLKO i 97 dni.

Wczoraj była wycieczka do lasu.Pogoda cudowna,słoneczko mocno przygrzewało,ptaszki śpiewały...

Będąc wczoraj w sklepie syn wybrał sobie okularki przeciwsłoneczne,powiedział "mama cacy,kup" no i mama zakupila ;))

Dzieć ma swój gust.
Czasami kiedy go ubieram wtrąca "mama peeee" bo akurat spodnie czy bluzka mu się nie podobają,a ma jedne takie "działkowe" buty przy których ubieraniu jest płacz.
Wczoraj babcia chciała kupić mu bardzo ladne adidaski,stwierdzil,że "peee" i nawet przymierzyć nie chciał ;))
Udało się dziecko w swojego tatuśka który w wieku 4 lat musial mieć skarpetki w kolorze bluzki,bo inaczej do przedszkola iść nie chciał ;)))


Lato... 2007-04-25

...nadeszło niespodziewanie.

I równie niespodziewanie odeszło :((
Teraz nieśmiało powraca,a wraz z nim cudowny humor,werwa i uśmiech!!!

Boszzzz jak ja to uwielbiam!!


Nareszcie!! 2007-04-17

Nareszcie spełniło się marzenie Oliśkowe-byliśmy wczoraj w Warszawskim zoo!!
No i oczywiście był LEW na którego Oliś czekał tak długo ;))


Dzieć zachwycony,zafascynowany,oczarowany!!
Acha od wczoraj małpa to "pupa",bo tatuś przed tym jak pomyślał to powiedział do Dziecia "Idziemy zobaczyć czewone du.."Dobrze,ze chociaż Dzieć na tylnia część ciała mówi "pupa" a nie bardziej wulgarnie.
Ach ci faceci :)))
Teraz wrzucę "trochę" fotek.

Tata i Oliś przy małpkach ;))

A mama czekała najbardziej na to zwierzątko:))

A Dzieć na to,dlatego z tej radości mało mnie nie udusi ;)) (tygrysy,lwy i inne duże koty,to dla niego lwy ;))

Karmiliśmy lamę

Były też "pingu"

Olisiu dużo widziałeś zwierzątek???

A zadowolony jesteś z wycieczki???

KONIEC

A dziś nie przy każdym najmniejszym ruchu czuję niesamowity ból w pachwinach :((
Pogodę mamy dziś prawdziwie letnią.
Cudownie jest!!!
A moja córcia wciąż skacze mi po biednym pęcherzu ;))


Święta minęły... 2007-04-12

...w bardzo miłej i rodzinnej atmosferze.
Zjechała się prawie cała rodzinka z zagranicy i było bardzo przyjemnie.
Jedynie pogoda nie dopisała,więc ze świątecznych spacerków "nici".
Było śnieżnie i cholernie zimno.Dopiero dzisiaj wyjrzało słoneczko.

Kilka fotek:

Oliś ocenia efekt pracy ojaca i syna ;))

A to ot takie ;))

Ja już drugi dzien mam "rożowe dni" ;)) Zostaliśmy obdarowani 7 kartonami ubranek i bucików po bliżniaczkach,a one dostawały ze Stanów. Boszzzz jakie tam sa cudeńka,np.japonki na ok 2 m-c,50 szt letnich kapelusikow itp.
Uprałam już 3 pralki i narazie czekam,bo juz nie mam gdzie tego rozwieszać,ale czeka na mnie jeszcze drugie tyle, i to tylko rozmiar 0-3  m-c ;)))
Zaplanowałam jeszcze poprać i poprasować rozmiar 3-6 m-c i z tego będzie z 8 pralek.Wieksze poczekają w kartonach,bo nie będę miała gdzie tego porozkładać.Tak więc z ubranek niewiele muszę kupić,zostaly tylko grubsze zakupy.
A sortując,przeglądając i rozwieszając ubranka córeczki obejrzalam sobie zachwalny ostatnio przez Oliweczkę "Plac Zbawiciela".
Otrząsnąć się po nim do tej pory nie mogę.Jest to jeden z tych filmów zapadających głęboko w serce i niedających długo o sobie zapomnieć.

Moja córcia znów wyprawia sztuki cyrkowe na moim pęcherzu ;)) A synusiowi właczyła się papuga i powtarza wszystko po wszystkich.
Fajne to jest ;)))

A dzis wieczorkiem wizyta u gina.ciekawe ile mi sie przytyło!!


Sezon GriLOwY... 2007-04-03

...uważam za oficjalnie ROZPOCZĘTY!!
Matka zasyciła swoją nieodstępującą nawet na chwilę zachciankę,a Dzieć sowicie wyszalał.
Najpierw pilnował grila i wąchał smakowicie pachnące przysmaczki ;))

A póżniej wszamał, aż mu się uszy trzęsły

Wsunął 1,5 pętka kiełbaski,1 calusieńkiego szaszłyczka i zaczął drugiego,ale pomiędzy jednym kęskiem a drugim odpłynął na dziadkowych kolanach ;))
Przytransportowaliśmy go do domu śpiącego kamiennym snem i takiego umorusanego jak cyganiątko położyliśmy spać.

To w niedzielę,a dziś obudziliśmy się chorzy.
Oliś z goraczką,odruchami wymiotnymi i bolącym gardełkiem (pokazywał paluszkiem na gardełko i mówił "mama boli")
A ja z bólem gardła i katarkiem.
Po południu zabrałam Oliśka do lekarza,bo goraczka nie odpuszczała.Oli grzecznie otworzył bużkę powiedział "aaaa",a nawet pozwolił wetknąć patyczek,dał się rownież osluchać bez najmniejszego szmerania,ani marudzenia.
Diagnoza-ostre zapalenie gardła.
Wiec siedzimy w domu.Oliś marudzi,że on chce "olo do pachu" ;))
Mam nadzieję,że choróbsko szybko odpuści !!


Lilypie Kids Birthday tickersLilypie Kids Birthday tickers
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]