OlIwIeRkOwO-AmElKoWe PsOtY
Będzie... 2007-03-29

...DZIEWCZYNKA!!!:))))))))))))))))))))))))))

Był dziś w nas w mieście zjazd lekarzy ginekologów,dostałam zaproszenie,skorzystałam i siuśkę mi wyczarowali.

Bardzo się cieszę!!!

A oto ONA z profilu

Czyż nie śliczna!!!!


Zachcianka 2007-03-26

Dopadła mnie kilka dni temu pierwsza poważna zachcianka ciążowa ;))
I o zgrozo narazie raczej a wykonalna.
Otóż mam niesamowita ochotę na kiełbaskę z grila.
Nie na szaszłyczki które wprost uwielbiam,ale właśnie na kiełbaskę.Może jak taka cudowna pogoda się utrzyma do soboty lub niedzieli,to nareszcie ją zaspokoję (jak jeszcze będzie mnie prześladowała) ;))
A codziennie mogłabym zajadać suróweczki ze świeżych warzywek a najlepiej kapusta pekińska+ogóreczek+pomidorek+inne dodatki.To moje codzienne,ulubione jedzonko.

A 2 dni temu wieczorkiem odwiedził nas kolega P. ze swoją narzeczoną od 5 lat przebywajacy we Włoszech i wyczarował nam spagetti z łososiem.Normalnie PYCHA!!
Kolega ten kiedy robiliśmy zakupy strasznie zdziwił się,że nie ma w Polsce śmietany o smaku łososia ;))

Wiosna znów do nas zawitała,słoneczko pięknie przygrzewa.
Wczoraj rodzinny spacerek w lesie.

Chyba przed obiecanym majowym wyjazdem do zoo trzeba bedzie odwiedzić Kadzidłowo,bo Dzieć normalnie sika kiedy widzi jakieś zwierzątko.A ptaki w lesie potrafi skubaniec dostrzec nawe na najwyższej gałęzi.
Znowu codziennie odwiedza nas dziki gołąb.Siada sobie na karmiku i czeka,aż mu coś wyniesiemy.

A ja rosne w oczach.
Codziennie nosze przed sobą coraz to większą piłeczkę.
Wpadłam w szał zakupów Dzidziolkowych,i szlag mnie jasny trafia,bo teraz wszystko albo dziewczęce,albo chłopięce,takich na niewiadomka już chyba nie produkują ;))
Dziś zakupiłam na allegro rozkoszną czapusię+łapki-białą w żółte zwierzątka.Taką tyci-tyci ;)))
A tak wogóle to zapomniałam jak mały jest noworodek.Mój Oliś wciąż jest dla mnie malutkim bobaskiem i kiedy widze miesięczne niemowlę,zawsze myślę sobie,ze chyba on po urodzeniu był znacznie większy ;)))


Z wcześniejszego... 2007-03-21

...poznania płci mojej drugiej Dzidżki nic nie będzie :((
Byliśmy dziś na USG i jak na korytarzu Dzieciątko brykało jak oszalałe,tak w gabinecie zrobiło sobie sjestę,zacisnęło nóżki pomachało nam rączką i najzwyczajniej w świecie olewając nas poszło sobie spać.
I żadne pobudzanie do poruszenia w wykonaniu lekarza nie przyniosło skutku.

Tak poza tym wszystko OK.
Dzieciątko zdrowe,waży 355,4 g,łożysko nasunęło się -uffffff ,serducho ślicznie biło.Teraz juz musi być dobrze ;))

Oliś z siusianiem spisuje się na medal.Jestem z niego bardzo dumna. Za każdym razem woła "sisi".Każde majtaski suche. Pielucha jeszcze na noc i na spacer.Już nawet na drzemkę nie nakładam i jest sucho ;))


Raport ;)) 2007-03-20

Oczywiście z odpieluszania.

Dzień 2
Dzieć stracił ochotę na współpracę z nocnikiem.Znów mu się odpodobał,wiec wróciliśmy do korzystania z kibelka.50% siusiu wylądowało w majteczkach.

Dzień 3

Oliś informuje o każdym siusiu,ale najpierw troszkę mu się siknie w majtasy.Ja się cieszę,bo wiem,ze zakumał TEN moment.
100%  majtasków mokre.

Dzień 4 i dziś

Dzieć woła "mama siusiu" w odpowiednim momencie.Wpadek jeszcze nie było,ale napewno będą.

To tyle.Chyba nie jest żle,chociaż po 2 dniu chciałam zrezygnować i zacząć za jakiś czas.

Zimno jak cholera.Wieje,leje,więc siedzimy w domu i nudzimy się.
Ma tak być do końca tygodnia.
Chyba zwariujemy w tych czterech ścianach.

DoPiSaNe

Przed chwilką przypomiał mi się mój dzisiejszy sen ;))
Śniło mi się,że  urodziłam grubo przed terminem,chyba tylko po to,żeby sprawdzić płeć,bo jakimś cudem dziecko miało za moment znowu znależć się w środku ;)))
Była to GIRL!!
Ciekawe,czy mój sen się sprawdzi ;))


Pierwsze próby... 2007-03-17

...odpieluszenia,mamy dziś za sobą.
Chyba nie jest żle.
W sumie próba podjęta przez przypadek,bo ja czekałabym na cieplejsze dni,kiedy to Oliś mógłby biegać na golaska,ale syn zmotywował mnie z samego rana kiedy zawołał "mama aaaaa"
Połowa byla juz w pieluszce,ale byłam zadowolona,że zawołał. Nie podciągnęłam mu jeszcze rajstopek,a Oli mówi "mama sisi" posadzilam go i rzeczywiście wysiusiał się .
Zdjeliśmy pieluchę,nałożylismy majteczki (szał!!!! biegał do szuflady P. i cieszył się,że on ma takie jak tata ;)) i tak 3 zmiany bielizny i spodni mokre + 1 zsiusianie na panele.
Póżniej był spacer i drzemka z pieluszką,a po przebudzeniu się aż do wieczora każde siusiu na nocnik,gatki suchutkie.
Po obejrzeniu dziś programu na Animal Planet,gdzie pokazywali foczki namówiłam go na przeprosiny z nocnikiem ktory ma kształt właśnie tego zwierzątka.
Wspólnie go wymyliśmy,wytarliśmy i powiem,że był to strzał w 10,bo Dzieć widzi,ze mu się udało i z dumą idzie i wylewa swoje siuśki do ubikacji.
Nie licze na sukces.Jak nie teraz,to za miesiąc,ale nie miałabym nic przeciwko gdyby nam się powiodło ;)))
Jutro zmagań ciąg dalszy.

A wczoraj był las:
A w lesie oczywiście poszukiwanie dzięcioła i bańkowy szał.

I tyle tylko wystarczy,by uszcześliwić dziecko

Wieczorem wizyta u gina.
Zbadał i stwierdził,ze wszystko DOBRZE.
Jeszcze tylko za tydzień połówkowe,które ma nadzieje wyjdzie równie DOBRZE.
Licze na to,ze to wstrętne łożysko podniosło się do góry,Dzidziolek ma się ok,prawidłowo rozwija, pokaże co nieco i pozwoli sobie imię wybrać i wyprawkę wyszykować ;))


Malutki BONUSIK ... 2007-03-13

...z okazji półmetku mojego bycia 2 w 1 z Dzidziolkiem

A żeby było sprawiedliwie,na dokładkę mój starszy syn podczas swojej edukacji rowerkowej

:)))))))))))))))))))))))


Przyjęciowo-Spacerowo ;)) 2007-03-12

W niedzielę odbyło się urodzinowe przyjęcie Oliśka.
Przyszli wszyscy goście,przyszły blizniaczki,były zabawy,tańce i rozkosze dla podniebienia.
Urodzinkową świeczke na torcie dzieciaczki zdmuchiwały chyba z 5 razy ;))Tak im się spodobało.
Zdjęć posidamy niewiele,bo jakoś czasu nie miłam na focenie,ale dwie pokażemy :))

Zaczynają schodzić się goście,więc Olisiek bardzo zadowolony

Jeszcze przed zdmuchnięciem świeczuszki.

A dziś obudziłam się z cieplutkimi promieniami słonecznymi na twarzy.
Od rana był cudowny,cieplutki, wiosenny dzień,wiec prawie cały spedziliśmy na dworzu delektując się piękną pogodą.
Obeszliśmy miasto,byliśmy na placu zabaw,na rowerku w piskownicy i jak się tego można było spodziewać,prawie silą wyciagnęłam Dziecia do domku.
Zjadł bułkę z masłem i z serem,popił kubkiem kakao i zasnął.
A ja zaraz chyba położe się do niego,bo też ledwo siedzę.To chyba z nadmiaru świeżego powietrza. 

Tu inna wersja Oliśkowego zjazdu

Olisiek ma fazę "BOJĘ"Kiedy usłyszy jakis głośniejszy dzwięk przybiega i mówi "mama boję" albo "Oli boi". Ściska rączki i podkula ramionka pod brudkę. Oprócz tego nie ma żadnych innych oznak strachu.
Najciekawsze w tym wszystkim jest też to,że w jednej chwili czegoś się boi,a za parę minut ta sama rzecz już go wogole nie straszy :)))

A Ja z Dzidziolkiem mamy dziś swój półmetek:))
Boszzzz jak to szybko zleciało,i chyba za szybko,bo jakoś tak dziwnie nie doszło do mnie to,że niedługo będę miała dwójeczkę Bąbli.
Mam jeszce trochę czasu,wiec może z dnia na dzień wizja mnie z dwójką cudownych dzieciaków nieco się do mnie przybliży.


2 latka... 2007-03-09

...kończy dziś mój syn!!

Dziś swiętujemy w rodzinnym gronie,a duuuża imprezka dopiero w niedzielę.
Myśle i myśle ,żeby mu na dziś wymyślić jakąś dzieciową atrakcję i nic mi do głowy nie przychodzi.W naszym miejskim przybytku poza parkami takowych nie posiadamy!!!
Więc chyba pozostaje tylko wiosenny spacerek ;))


Nareszcie wiosna!! 2007-03-07

Powietrze pachnie!
Ptaszki ćwierkaja!
Słoneczko od rana przygrzewa.
Pierwsze przedwiosenne pranko suszy się na balkonie.
Okna pootwierane na oścież.
Żyć się chce!!


Gdybym jeszcze mogłą zabrać synka na wiosenny spacerek do lasu,albo na plac zabaw...
Poczekam jeszcze.Jutro porobię sobie wyniki,a w poniedzialek wizyta u gina,zobaczymy co on wybada ;))
Mam nadzieję,ze wszystko bedzie OK!!


Zaczeło się... 2007-03-05

...w piątek wieczorem.
Straszne bóle brzucha i lekkie krwawienie.
Nastepnego dnia,z samego rana kontaktuje się ze swoim ginem.Każe mi przyjeżdzać na oddział gdzie właśnie ma dyżur.
Bada mnie,wypytuje.Dzidziuś przy jego badaniu w chwili kiedy kładzie mi rękę na brzuchu ,daje lekarzowi znać o sobie.
Śmiejemy się,że drugi cyrkowiec mi rośnie ;))
Po badaniu gin stwierdza,ze wszystko jest w porządku,a bóle brzucha i wczorajsze krwawienie to pewnie wynik sforsowania i nieprawidłowego położenia łożyska.Dla pewności,wypisuje mi luteinę i każe leżeć.
Dla mnie brzmi to jak wyrok.Po pierwsze na mnie-nienawidzę bezczynności,po drugie (i najważniesze!!) na moje strasze dziecko-brak zabawy,spacerów,normalnego funkcjonowania.Na szczęcie do akcji wkroczyła moja mama,wzięła szybki urlop i opiekuje się wnukiem,a ja dla dobra swojego drugiego dziecka odpoczywam.
Mam nadzieję,że wyniki badań ktore mam zlecone będą dobre,więcej takich atrakcji nie bedzie i powroce do normalnego funcjonowania.
Dzidziolek ma się dobrze,a jego kopniaczki coraz mocniejsze.
Chciałabym móc już zwracać się do niego bardziej osobowo.Może na usg połowkowym dowiemy się czy to chłopiec,czy dziewczynka ;))
Chociaż ja coraz częściej ,tak odruchowo mówię o dzidziolku jako o NIM.
Może przeczówam drugiego siusiaka ;))

Oliweczka dzięki za wytypowanie.Muszę po ostatnich stresujących wydarzeniach dojśc do siebie i na 100% uchylę wam rąbka tajemnicy ;))
Kolejne 5 znajomych blogowych szykować się na moje typy ;))


Lilypie Kids Birthday tickersLilypie Kids Birthday tickers
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]