OlIwIeRkOwO-AmElKoWe PsOtY
Teletubisiowy... 2006-12-29

SZAŁ!!!Dosłownie 2 razy Oli obejrzał Teletubisie na tvp1,przedwczoraj zobaczył reklamę i nastąpila lawina "mama ejoł" "mama papa" i podawał mi pilot,żeby mu przełączyć.Nawt ukochany Elmo nie pomógł,bo on chciał "ejoł,ejoł"
Chwilę póżniej została wezwana babcia,dzieć ubrany,kaska wręczona i poszli na poszukiwanie,płyty z Teletubisiami.Od tej pory trwa  SZAŁ. Dzieć szczęśliwy skacze,śmieje się,naśladuje.Bajka się kończy podaje pilot i chce jeszcze raz i tak od dwóch dni.
Dziś nawet drzemki nie było,bo tak zafascynowany Teletubami.Na siłę położyłam go spać o 22 i jestem padnięta.
W głowie huczy mi Teletubisiowe "hejoł" i modlę się ,żeby w niedługim czasie fascynacja tymi stworami mu minęła i żebym chociaż mogła wiadomości obejrzeć.

Tu wieczorno-piżamowa sesyjka:))


Poświątecznie... 2006-12-28

****
Szybko,szybko,szybko-za szybko,jak na mój spowolnione bycie, spowodowane moim ciążowym samopoczuciem.
Nawet nie zdążyłąm złożyć wam świątecznych życzeń,ale mam nadzieję,że mi wybaczycie.
Od dwóch dni leżę w łóżku i to nie z powodu świątecznego obżarstwa,lecz wręcz przeciwnie,z powodu mojego braku apetytu :((  Nie mogę zjeść nic,a to co zjem na siłę nie gości zbyt długo w moim żołądeczku.
15 minut temu wypiłam szklankę kisielku,o dziwo jeszcze tam jest,więc może chociaż to dziś się przyjmie.

Dzieć był pod ogromnym wrażeniem przygotowań świątecznych,wigili,i świąt.Promieniał!!
Piekliśmy razem pierniczki (zjadł mi 1/3 surowego ciasta i był nieziemsko zadowolony)
Ubieranie choinki kolejny szał.
Wigilia,dzielenie opłatkiem,prezenty-to coś na jego twarzy,czego nigdy nie zapomnę.
Jednym słowem cudowne,pełne radości święta mieliśmy!!
Mam nadzieję,że wy rownież.


Pada śnieg... 2006-12-12

Pada śnieg lalalalala ;))) Hurra!!!Już od rana
Chociaz wiem,że długo się nie utrzyma,to jednak bardzo cieszy.
Prognozy pogody na święta przyprawiaja mnie o ból głowy.Nie zgadzam się na takie bezplciowe,amerykańskie święta  beż śniegu i skrzypiącego pod stopami mrozku!!
Ja dalej "zdechnieta".Jedzenie wmuszam w siebie,dosłownie,a przez ostatnie 4 dni męczył mnie straszny ból żołądka,związany z jego kurczeniem się,a wszystko przez mikroskopijne porcje jedzenia,ktore pochłaniam.
Drażni mnie nawet zapach wody,więc nie jest ciekawie.Mam nadzieję,że niedługo mi przejdzie.

Oliś cały dzień pocina w butach,sam zakłada i nawet kiedy zaśnie trudno mu je zdjać z nóżek.Ma swoje 3 ulubione pary:zimówki,kaloszki i adidaski letnie.No czasami nakłada też moje letnie klapeczki na obcasiku :)))
Smok już jest historią i obyło się bez płaczu,histerii itp akcji,normalnie aż sama jestem w szoku.
Zachęcona tym sukcesem postanowilam po Nowtm Roku obdarować dziecia nowym całkiem dorosłym łóżkiem i doskonalić sztukę samodzielnego zasypiania i spania w swoim łóżeczku.NO!! Może się uda.

Dopisane:
***W kwesti przygotowań świątecznych**

-pomysłow na prezenty BRAK
-porządki dallllllleko w lesie
-wizji dotyczących udekorowania mieszkania BRAK-Upieczonych pierniczków BRAK
-po śniegu zostały kałuże

Nadchodzi więc totalna,świąteczna klapa!!

Na koniec ,żeby nie było tak smutniaście,mój poranny piżamowy Karaluszek


Odsmoczony 2006-12-05

Oliś pierwszą noc i drugi dzień bez smoka ma za sobą. Smok dalej jest w  naszym życiu, nie ulotnił się jak kamfora.Leży sobie na widoku,a dzieć kiedy go zobaczy rzuca w ciemny kąt.
A wszystko za sprawa pewnej myszki,która przyszła kiedy Oliś spał i pogryzła mu dydaca ;)))
Kiedy wstał dałam mu smoczek,pokazałam w książeczce myszkę,dzieć spróbował i zaraz smok poleciał w kąt.Od tej pory patrzeć na niego nie chce.
Sposób stary,ja zostałam nabrana na taką samą historyjke i pewnie moja babcia też trzymała się takich sposobów,ale najważniejsze,że działa.
Teraz każdemu pokazuje jak to mu myszka dydaca pogryzła :))
Sądząc po Oliwierkowej inscenizacji gryzienia smoka przez myszkę dzieć moj twierdzi,że była to jakaś wściekła mysz ;))) Boki zrywamy!!

Oliś zakatarzony,P. to samo i ja mam poczatki wstrętnego kataru.Nie mam pojęcia gdzie mogliśmy załapać to świństwo.

Mnie ogarnął totalny jadłowstręt,co powoduje mega mdłości,a każda myśl o posileniu się (nie mówiąc nic o widoku ani zapachu jedzenia) powoduje odruch wymiotny :((((
W tamtym tygodniu byłam u gina.Kiedy mnie zobaczył stwierdzil,że wełaśnie niedawno o mnie myślał.Jasnowidz jakiś :))
Określił wiek ciąży na 4 tygodnie,a więc będziemy mieli sierpniątko.
W następnym miesiącu będzie usg,a więc i fota dzidziola.


Lilypie Kids Birthday tickersLilypie Kids Birthday tickers
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]