OlIwIeRkOwO-AmElKoWe PsOtY
***** 2006-11-27

Dialogi:

-Syneczku,a wiesz,że mamusia ma w brzuszku dzidziusia!!Mówię do Oliśka pokazując palcem na brzuch.
-Neeeee! I zadowolony,smiejąc się w głos pokazuje paluszkiem na siebie powtarzając "lala,lala,lala"
No tak dotąd tylko on był moim dzidziusiem ;)))

-Oliś zrób puk-puk do dzidzi i odkrywam bluzkę.
Spryciarz puka się w główkę i śmieje.
-Tak syneczku ty jesteś moją pierwszą dzidzią,ale mamusia ma w brzuszku drugą dzidzię,więc popukaj jej.
Robi puk-puk w mój brzuch z zadowoloną miną.

Mam nadzieję,że kiedy brzuch trochę urośnie ,będzie mi łatwiej,bo jak narazie idzie nam strasznie mozolnie to uświadamianie dziecia o tym,że będzie starszym bratem.

Ostatnio dzieć ma pasję.Układa wszystko w równiutkim rządku.Do tego celu wyciaga słoiki,soczki w szklanych butelkach,książeczki,buty itd.Układa na ławie,na podłodze,czasem ładuje to wszystko do mini pojazdu,wskakuje do niego i przewozi wszystko do drugiego pokoju i dalej układa.Ile się namęczy,nagimnastykuje żeby wszystko było równiutko ;)))
Mały perfekcjonista mi rośnie.

A tak Oliwierek cieszy się,że zostanie starszym bratem.


A co do mojego samopoczucia,to mam zawroty głowy i szybko się męczę,no i twarz mi się "zmieniła",a ściśle rzecz ujmując zbrzydłam i tyle.Aha no i jeszcze napompowało mi się co nieco w górnych partiach ciała.
Innych symptomów na razie brak.
Jutro do gina.


Nowinki ;))) 2006-11-22

Na przelomie lipca- sierpnia 2007 (tak wynika z moich obliczeń) urodzi się nam druga dzidzia ;))))
Wczoraj testowałam,no i mam dwie kreski!!!
Jestem strasznie szczęśliwa!!!

;)))))))))))))))))))))))))))))))))


Dziś... 2006-11-18

...Olisiek szalał na nowo wybudowanym (spelniającym przedwyborczą reklamę ;))) placu zabaw.
W sobotę przed wyborami,stanęło kilka takich przyblokowych placyków dziecięcej uciechy.Dobre i to,tylko szkoda,ze nikt nie pomyślal wcześniej o biednych dzieciach posiadających przed blokiem tylko drewnianą piaskownicę i jeden jedyny plac zabaw,gdzie zawsze przybywają całe tłumy!!!
Dzieć mój tryskal radością,buzia uchachana od ucha do ucha.

A na placu opiekę nad nim przęło stadko dziewięciolatek,które prowadzały go za rączkę po całym placu zabaw,wprowadzały na zjeżdżalnię,więc ja tylko asekurowałam.
W rezultacie kiedy nadeszła pora powrotu do domu dzieć kategorycznie powiedział "NIEEEE" a kiedy zakomunikowałam mu,że dobrze niech zostanie,a ja idę,a uśmiechem na ustach pomachał mi rączką i słodziutko powiedział "mama PAPA"
Więc stadko małych opiekunek zmuszone było odprowadzić nas pod blok :)))

Na koniec jeszcze foto pt."tu konik ma oko"

OKO potrafi już sam powiedzieć.Zaczyna coraz chętniej powtarzać,więc może coś się ruszy :))


Piersza... 2006-11-17

...ranka na paluszku,pierwszy plasterek.
Oliś był bardzo dzielny nie płakał (nawet przy przemywaniu wodą utlenioną),grzecznie siedział u mnie na kolanach czekając aż mu się ranka zasklepi,a potem dał nakleić sobie plasterek.


Zagadka 2006-11-16

"W ilu można spędzić noc na łóżku o szerokości 160 cm?????"


Odpowiedz brzmi -w 10!!!!! ;))))

Oli zabiera do łóżka większość swoich pluszaków.Misternie układa,głaszcze po głókach,całuje,następnie przytula się do mamy która od 4 dni śpiewa mu na dobranoc kolędy (chyba zaczyna mnie ogarniać świąteczny nastrój) i słodko zasypia.

NOWOŚĆ:
Pierwsze złożone 2 wyrazy Oliśkowe "bobra mama" co oczywiście oznacza "dobra mama".
To cudowne wyznanie nastąpiło podczas naszych codziennych całusko-przytulaczek.Jestem przeszczęśliwa!!


Samodzielniak ;)) 2006-11-09

Z dnia na dziej moje dziecię robi się coraz bardziej samodzielne-aż boli!!Ja nadal chciałabym aby był malutkim piskalczkiem zależnym ode mnie.Moja reakcja na jego szybkie dorastanie doprowadziła mnie do pewnego bardzo nurtującego mnie pytania "Czy będę zaborczą matką???" Bardzo bym tego nie chciała,ale mam w sobie chęć bezustannego trzymania go pod maminymi skrzydłami.Kolejne pytanie "Czy dorosnę do tego,ze mój synuńcio każdego dnia jest bliżej bycia synem,czy mam iść na terapię???" Kurczę mam nadzieję,coś w mojej główce się poustawia i nie będę już tą przyslowiową kwoką,która nie pozwala swoim dzieciom uciec z gniazda.

STOP

Przestaję już zachowywać się tak jakby Oliś miał 18 lat i lada dzień miał stać się mężczyzną ;))))Mamy jeszce dużżżżżżo czasu.
Chyba ogarnia mnie jakiś marazm jesienny (pewnie to wina dzisiejszej fatalnej,szarej,deszczowej i bardzo smutnej pogody)

Oto dowody Oliśkowego samodzielniactwa:

-czynnie bierze udział w pracach domowych.Bardzo się stara,co wiąże się z tym,że po pozmywaniu przebierany jest od stóp do głów ;)))

-pomaga mi również przy praniu.Ja podaję mu ciuchy,on wrzuca do bębna,wspólnie zamykamy,a póżniej Oli pokazuje mi,że najpierw mam wsypać proszek,a póżniej wlac płynu (kiedyś wypróbowywałam go i chciałam najpierw wlać płyn,co skończyło się głośnym protestem i wskazywaniem paluszkiem na worek z proszkiem ;)))

-od wczoraj sam jje jogurciki (co 2 machnięcia łyżką dokładnie ją wylizuje,biegnie do szuflady ze sztućcami,wkłada "czystą" i bierze następną :))))

Bo wogóle duży już z niego chłopczyk!!


Dla ciekawych... 2006-11-07

...nowego image Oliwierka ...

...MaLuTkIe PoRówNanko

Przed

Po

Czyż nie wygląda bardziej chłopięco???
I nowa fryzurka bardziej pasuje do jego natury.W loczkach przypominał aniołka,a nim przecież nie jest.Teraz widać,że to łobuziaczek !!


Zimowa... 2006-11-06

...aura towarzyszy naszym jesiennym spacerkom.Codziennie pada śnieg,wszędzie zaspy po kolana.Na spacer mieliśmy dziś wyruszyć saneczkami,ale mój dzieć nie życzył sobie usiąść na saneczki,tylko chciał w wózku.O zgrozo!!!I pchałam ten wózek,co pół metra wkapywały mi się kółka i odległość którą zwykle pokonuję w 5 min teraz pokonałam w 20.Biorąc pod uwagę to,że dzieć również nie życzyl sobie,bym zasunęła mu budkę wózka(a śnieg padał jak szalony) ani otulila mu nóżek kocykiem,ani nawet żebym założyła na swoją głowę kaptur,byl to bardzo ciekawy spacerek,po którym pozostał mi ból łydek do pchania wóżka po zaspach.
U dziadkow jak ręką odiął.Dzieć śmial się,biegał radosny i popisywał się,więc szybciutko odzyskał humorek.
Wracając wtargałam na górę rownież saneczki,by trochę się oswoił i przekonał się do nich,chociaż nie jestem pewna,czy o to tu chodzi,bo rok temu uwielbiał wyprawy saneczkowe.Może to po prostu kwestia braku humoru ;)))

W piatek moje dziecię pierwszy raz zaliczyło wizytę u fryzjera.Rozkoszne loczki zostały ścięte,i pewnie już nie odrosną. Ale wizyta u fryzjera była już konieczna,bo z tyłu wloski kładły mu się na karku,a całość po zdjęciu czapki wyglądała bardzo nieestetycznie.
Wszystko poszło gładko,nie licząc faktu,że anty śliniaczkowe dziecko nie pozwoliło zawiązać sobie pelerynki.

A teraz pogodynka.
W sobotę widać było jeszcze drobinę zieleni

Dzieć zbarał śnieg organoleptycznie ;))

A w niedzielę już zaspy po kolana i ani widu,ani słychu jesieni

I chociaż na dworze jest ładnie,to padający śnieg nie wywołuje takich emocji,ciepełka na serduchu,jakie budzą się w człowieku na jego widok bliżej świąt.


Troszkę... 2006-11-01

... o mnie.
Męczy mnie straszny katar połączony ze łzawieniem i okropnym pieczeniem w obu dziurkach.Do tego jeszcze straszne bóle głowy.Ledwo funkcjonuję. Jak na razie reszta rodzinki tryska zdrowiem i mam nadzieję,że tak zostanie,bo brakuje mi tylko zakatarzonego,jęczącego dziecia.
Zawsze zapominam napisać,że od ponad dwóch tygodni pracuję jako pomoc dentystyczna.Chodzę na 1,5-2 godzinki,pieniądze niewielkie ale jak na te dwie godzinki całkiem,całkiem.
A i ja inaczej się czuję,kiedy na moment wyrwę się z domu.

Czemu jest już tak przerażliwie zimno????Gdzie jest cudowna jesienna aura??A po obejrzeniu dzisiejszej "Pogody" ręce całkiem mi opadły. Jutro -1 i śnieg!!Chyba nadszedł czas na wyciągnięcie z szafy kombinezonu zimowego dla dziecia.Oj chyba zapowiada się długa zima!!
A kiedy czasami zaświeci słońce,wychodzimy z dzieciem na balkon i chwytamy ostatnie promienie słoneczka.

Oby jak naczęściej!!


Lilypie Kids Birthday tickersLilypie Kids Birthday tickers
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]