OlIwIeRkOwO-AmElKoWe PsOtY
Letnie refleksje 2006-06-28

Możnaby rownież powiedzieć UPALNE!!!!Oj doskwiera nam upał strasznie.Wystarczy wyjść na 5 minut i z człowieka płynie!Biorąc pod uwagę,że jako matka muszę znieśc wozek,sprowadzić dziecko,póżniej pchać ten wózek przed sobą,robić zakupy,taszczyć torby,wnieść wózek wprowadzić dziecko na drugie pietro przy 30 stopniach w cieniu,to do śmiechu wcale mi nie jest!
A kiedy idziemy do piasku i matka mogłaby chwilkę odsapnąć na ławeczce,to dzieć w najlepsze doskonali sztukę ucieczki przed rodzicielką i w rezultacie tylko biegam za śmiejącym się w głos bąblem.Do domu wracam spocona jak mysz i doszczętnie wypompowana. Dzieć idzie spać,regenerować siły na kolejne psoty,a ja wypełniam obowiazki domowe.Ufffffffff....
Całe szczęście dziś na dworzu chłodno,więc czlowiek inaczej funkcjonuje.

Zaczynamy kolejne spacerki do lekarzy.Wdarło się nam zapalenie napletka :(( Pech chciał,że to wszystko zaczęło się w sobotę.W niedzielę popedziliśmy do ambulatorium.Lekarz który akurat miał dyżur nie bardzo wiedział jak do tego podejść (o tym,że czekaliśmy około 1,5 godziny na przyjęcie nie wspomnę ;)) W poniedziałek okazalo się,że nasza pani doktor jest na urlopie,i u zastępczej lekarki nie ma już miejsc.Po mojej slownej interwencji udało się nas wcisnąć!! Dostaliśmy maść z antybiotykiem i zalecenie kontynuowania rozpoczętych już w piątek przeze mnie przymoczek z rywanolu.Jutro na kontrol.Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze i nie dostaniemy zapowiedzianego skierowania do poradni chirurgicznej :((

Mamy z Oliwierkiem ostatnio bardzo przyjemny herbatkowy rytuał.
Zaparzamy sobie olbrzymia filiżankę herbaty,siadamy na kanapie,ja przelewam dzieciowi nieco herbatki w jego kubeczek,dmucham i podaję jemu.On bierze kubeczek w rączki,dodatkowo sam sobie jeszcze studzi i pijemy.I tak aż wydujemy całą filiżanę.
Fajnie tak sobie siedzieć i popijać.Zazwyczaj oglądamy przy tym minimini,albo jeden z moich seriali i jest bardzo przyjemnie.

Wczoraj byliśmy na placu zabaw.

Dzieć szalał-dosłownie szalał,a ja mialam przerażenie w oczach.Przecież to dziecko zaczowywalo się jakby do tej pory było w klatce trzymane!!Wszędzie sie wspiął (5 metrowe ścianki,mostki,liny) podciagal się,wdrapywał na wszelkie bujane zabawki i koniecznie chciał zjechać ze zjeżdżalni chociaż pod nią  była ogromna kałuża.Mało brakowało a zdemolowałby wszystko co napotkał na swojej drodze.
Nie predko się tam znowu z nim wybiorę,no chyba że z batalia pomocników do jego pilnowania ;)))


Akcja... 2006-06-20

..."odstawiamy" przebiega u nas w domu od soboty.Niewielkie sukcesy mamy,bo nie cycujemy w dzień,lecz karmień nocnych nie dało się wyeliminować.Dziec dostawał histerii,więc wybraliśmy mniej drastyczną metodę. Kiedy przychodzi do mnie w dzień i pokazuje,że chce sobie pocycać pozostaje tylko owrocić jego uwagę i zająć jakimś ciekawym zajęciem. Mam nadzieję,że się uda,bez większych problemów. Za to dzieć zrobił się teraz strasznym pieścioszkiem-przytulaczkiem.Sam podchodzi do mnie przytula się,pomruczy,da buziaczka.Jestem wniebowzieta ;))) bo uwielbiam nasze przytulanki,a do tej pory to ja musiałam o tym przypominać Olisiowi.

Oliś na trawce

Na hustawce na działeczce dziadków


P.S.Mamy juz swoja działkę.Na razie doprowadzamy ja do porzadku,bo była bardzo długo nie uprawiana,ale juz niedlugo dzieć bedzie miał gdzie pobiegać,a mama zamiast w balkonowych skrzynkach posadzi sobie morza kwiatów!!

Oli i najnowszy przysmak


Specjalnie dla Ani... 2006-06-16

...nowa notka ;))))))(coby wypić kawkę i zjeść ciasteczka)

Pogoda cudowna,dzieć rozbiegany,szczęśliwy,całe dnie spędzamy na dworzu,wieczorem przytulanko z P. ;)))) i czasu na kompa brak.

Oliwierkowe nowości- z racji tego,że chodzimy w krótkich spodenkach nożki niemiłosiernie poobcierane,a przedwczoraj do całego arsenału siniaczków i strupków doszło zadrapanie na twarzy,które zdobył u rodziców na działce,bo przecież dzieć nie może chodzic z raczke z dorosłym.Woli chodzić sam i swoimi scieżkami,wtedy jest fajnie.Tylko dla matki mniej fajnie,ja sie przewróci i podrapie!

Sezon truskawkowy w pelni,wiec zajadamy sie ciastem z truskawkami,galaretką i bita śmietaną wlasnoręcznie wykonanym przeze mnie!Pycha.Nawet mój synek się zajada (oczywiście truskawki są beee,więc zjada resztę) i jakos jest nam tak slonecznie i radośnie.

A wczoraj wybralismy sie nad jeziorko.Posiedzielismy na kocyku,powygłupialismy i nawet ja i Oliś moczyliśmy nogi w jeziorze.Bylo fajnie.

A oprócz tego już od około miesiąca ogarnęła mnie ogromna chęć na drugiego bobaska.Tlucze się to we mnie strasznie,ale im bardziej się zastanawiam,rozważam tym bardziej coś mówi mi "jeszcze trochę poczekaj" ale tak chyba jest zawsze. Porozważam jeszcze kilka za i przeciw i może,może.... Och baaaaaaaaaaaardzo bym chciala!!

A oto zaległe foteczki:

Luzaczek

Na działce

Przy domku letniskowym

Przyblokowy "plac zabaw"

Wczorajszy wypad


Bajkowa... 2006-06-01

...pasja ogarnęła mojego syna!!!Codzień rano przy śniadaniu wlepia swoje oczka w telewizor,zastyga w bezruch i ogląda.

Kiedy podsówam mu kolejnego kęsa grzecznie otwiera bużkę i zjada tak całe śniadanko! Jak ja na to czekałam.Ale nie przesadzamy z tym oglądaniem.Pół godzinki i basta (zresztą więcej nie wytrzymuje:))A ja w tym czasie...zmywam,ogarniam mieszkanie i odkurzam.A co innego może robić kobieta cały dzień zaabsorbowana dzieckiem i jego wyczynami!!??

Oprócz tego,że podczas ostatnich dni mój Oliś stał się bajkowym maniakiem,to zaczął strasznie się popisywać i wszystkich rozśmieszać.Co jakiś czas,niespodziewanie wybucha salwa śmiechu połączona z przykucaniem,łapaniem się za głowę,kręceniem,upadkiem i przebieraniem w powietrzu nóżkami.Na taki występ nie ma mocnych.Każdy parska ze śmiechu!! Do tego jeszcze kiedy usłyszy piosenkę zaczyna kręcić dupką,uginać kolanka,robić piruety no i obowiązkowo rączki w górę kołyszemy się i machamy główką.Hit nad hity "Policeman" Jamala;))(oj dziadek będzie się gniewał hihi)

No i nareszcie dziś pierwszy raz od bardzo dawna wyszło słońce i było dosyć ciepło.Na tyle,że mogliśmy zejść do piaskownicy.


 Mam nadzieję,że tak już zostanie i z dnia na dzień będzie cieplej.Bo żeby pod koniec maja kłaść się spać w grubych skarpetkach i polarowych piżamach,to straszne przegięcie!!


Lilypie Kids Birthday tickersLilypie Kids Birthday tickers
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]