OlIwIeRkOwO-AmElKoWe PsOtY
Wiosna ach to ty!!!!! 2006-03-30

Nareszcie,nareszcie,nareszcie!!!! Cudowny,świerzy zapach wiosny w powietrzu,powiew ciepłego wiaterku,gorące promienie na moim karku i relaksujący śpiew ptaków,to właśnie jest to na co tak długo czekałam.Powoli regeneruję swoje akumulatory,odzyskuję wigor i chęć życia.

Codziennie chodzimy z Oliwierkiem na długie spacerki.Dziś przed naszym blokiem tak pięknie grzało słoneczko,więc Maluszek biegał sobie na podwórkowym trawniku.Przyłączyły się do nas dwie dziewczynki (ok 6lat) i ich piesek.Oliś od razu nawiązał z nimi kontakt i wszystko było dobrze dopóki one biegaly razem z nim,ale kiedy zaczęły go przytulać i całować jawnie zaprotestował ;)))

Po powrocie P. z pracy pojechaliśmy do lasu. Było cudownie.Nad głowami drzewa i śpiew ptaków oraz pisk zadowolonego dziecia rozchodzący się echem po calym lesie.Chyba jutro znowu się tam wybierzemy,bo nie mogliśmy zabrać z tamtąd Oliwierka tak zajęło go grzebanie patyczkiem w ziemi.

Po codziennych wojarzach mam zawsze wieczorem całą pralkę dzieciecych ubranek do prania.

A oto kilka fotek z dzisiejszych poczynań Oliwierkowych

Pod blokiem

W lesie


MąDrAsEk 2006-03-25

Donoszę,że histeria i płacze prawie się skończyły(zdarzają się tylko w krytycznych momentach) Nie wiem,czy to zasługa moich reakcji,czy po prostu dzieć miewał ostatnio spadki humoru!!!

Braki apetytu też prawie zażegnane,a to zapewne zasługa codziennych spacerków na oliwierkowych nóżkach.Wyruszamy codziennie w plener i jest bardzo miło.Wprawdzie spacery z dzieckiem za rączke nieustannie się rozglądającym,zainteresowanym byle papierkiem(o psich kupach wyglądających spod roztopionego śniegu nie wspomnę!!)bardzo długo schodzi i jest nieco męczący (zwłaszcza kiedy w jednej ręce niesie się torby z zakupami,drugą trzyma wyrywające dziecko) ale dzieć jest przeszczęśliwy,wiec mama też,zwłaszcza,że po takim spacerku porządnie zje i spi jak suseł!!!

Zauważyłam ostatnio,że zacxzyna wszystko rozumieć.Np. mówię do niego:

-Oliwierku przynieś książeczkę mamusia ci poczyta. Maluszek biegnie do naszej sypialni i wraca z książeczką w rączkach :))))

Albo mówię:

-Przytul misiaczka. A Oliwierek rzuca sie z zapalem na misia i obejmuje swoimi łapkami za szyję :)))

Nie wpomnę,że kiedy chce pić mowi achhhhhhhhhhhh,a kiedy jeść mniam,mniam idzie do kuchni i staje przed lodowką.A ostatnio zawołał 3 razy na kibelek:))) Przykladow moglabym jeszcze mnożyć,ale z wrodzonej skromności nie chcę;)))) Takiego mam w domku mądraska!!

Na koniec mój mądraliński

A dla chetnych więcej oliwierkowych fotek:

ROCZEK OLIWIERKA

RÓŻNOŚCI


BuNt 2006-03-21

Sądziłam,że bunt dziecka następuje nieco póżniej,a tu masz.

Mama mówi "Oliwierek nie wolno" dziecko się nie slucha.Mama zabiera dziecko,i wtedy.......................... płacz,lament,histeria,rzucanie na podlogę itp. Co robić??Narazie przerabiam brak reakcji.Tylko,że to jest takie trudne,a na dodatek boję się,że on sobie pomyśli,że nie ma we mnie oparcia,że go nie kocham,że się ode mnie oddalimy i nie będę już najważniejszą osobą w jego życiu.

Z dnia na dzień jest coraz gorzej.Dziś było kilka takich akcji bo chciał wejść w kałużę,bo chciał sam schodzić z krawężnika,bo chciał dłużej stać na balkonie,bo,bo,bo.trochę by się tego jeszcze znalazło. Efekt kiedy dziecko spało matka płakała.Ale kiedy wieczorem były na łózku wspólne gilgotki (ostatni hit oliwierkowy) przytulanko,całuski i wiele,wiele innych przyjemnych rzeczy,całe napięcie odeszło. A kiedy po raz kolejny rozdziawiony pyszczek wylądował na moich ustach,malutkie paluszki na mojej szyi (gili-gili) a w pokoju słychać było perlisty śmiech mojego synka,pomyślałam znowu o nim jak o największym CUDZIE i SZCZĘŚCIU jakie mnie w życiu spotkało.I dla niego zniosę jeszcze dużo,dużo więcej,bo kocham go nad życie!

A oto mój słodziaczek

**na dworzu**

**na balkonie**

** w domu**


A kysz... 2006-03-18

...okropna zimo!!

Ja już mam dość.Wszędzie na ulicach leży szaro-bury śnieg i jego roztapiające sie zwały dlatego wózkiem przejechać nie można,dziecko pochodzić nie może,bo naokoło ogromne kałuże,skoki ciśnienia przez co codziennie pęka mi głowa.A do tego jeszcze mam ogromną górę naczyń,po oliwierkowej imprezce nr 2,a mąż poszedł spać,co znaczy,że mi nie pomoże!!!Wszystko mnie denerwuje.potrzebuję ciepła i promieni słonecznych aby naładować sobie akumulatory!

Ochhhhhhhhhh,a podobno do wiosny jeszcze daleko!!!

A to mój Oli w poszukiwaniu wiosny

Nie ma,to idziemy do domu.


ZASKOCZENIE!! 2006-03-15

Mój synek bardzo mnie dzisiaj zaskoczył-obejrzał od deski,do deski bajeczkę!Bylam w totalnym szoku bo do tej pory moje dziecko nie wykazywało ani cienia zaintresowania jakąkolwiek bajką,totalnie je ignorował! Nie była to jakaś szczególna bajeczka,żadne szałowe "Teletubisie",po prostu zwykła,czeska bajka pt."Krecik".Tak właśnie ten stary,dobry krecisko,którego i ja oglądałam.Cieszę się,bo tych okropnych Teletubisów nie trawię (bez urazy dla ich wielbicieli :))) tak bardzo się ucieszyłam,że od razu zamówilam na allegro dvd pt."Przygody Krecika".Mam nadzieję,że to nie tylko jednorazowa fascynacja!!!

Nasz dom po raz kolejny tej zimy zmienia sięw lecznicę.Mój mąż kaszle,smarka,gorączkuje i jak to każdny facet umiera!Uwielbia kiedy przy nim biegam,podaję tabletki,sprawdzam gorączkę,robie herbatkę... i końca nie widac!! Na dokładkę Oli kilka razy dziś zakaszlał.Syropik podałam (tak profilaktycznie) i mam nadzieję,że to nic złego. Niech ta okropna zima się kończy,a z nią niech odchodzą wszystkie okropne choróbska! A kysz!!!

Mój mąż po kilku dniach mojego slownego molestowania zgodził się na malutki zakupik.Mam go już w domu i bardzo się cieszę! Oto on:

TADAM!!

Nasz stary aparacik już się nieco zdezelował,więc ze względu na to,że jest to narzędzie,które od roku ciągle jest w mojej dłoni,należało się go wymienić.Na razie studiuję instrukcję i cykam zdjęcia na próbę.

A na zakończenie mój mały telemaniak:

Tak był oczarowany krecikiem,że obejrzał nieco "Domisiów"

A na koniec taki byl zadowolony


IMPREZOWICZ 2006-03-14

Oto foto-relacja z pierwszej imprezy Oliwierekowej:

Torcik taki ładny miałem

Tak odświętnie wyglądałem

Hej ludziska dawać szybko te smakołyki!!!!

Tort wniesiony.Impreza rozpoczęta!

Najpierw z mamą pozowałem

Pierwszą świeczkę swą dmuchałem (mama mi troszke pomagała,tylko ciii)

A gdy mi sie udało,to wszyscy sie cieszyli i mi brawo bili

Smakołyków próbowalem

Wcale mi nie smakowały!

A po imprezie wodę piłem,bo kaca leczyłem ;))


Sweet home!!! 2006-03-12

No i już w domku!! Wszędzie dobrze,ale w domu najlepiej!! Chociaż spędziłam cudowny,rodzinny tydzień (pogaduszki do 2 w nocy,wspomnienia,żarty itd) to jednak kiedy dziś wchodziłam do mieszkania miałam przeogromny uśmiech na ustach.

Następnym razem,kiedy będziemy sie tam wybierać (a na pewno taki będzie ;)) w obie strony lecimy samolotem!W tą strone jechaliśmy zakupionym samochodem i było okropnie.Autostrada po niemieckiej stronie oblodzona jechaliśmy 30 w porywach 40 km/h,natomiast na polskiej stronie ulice suchutkie ale ich stan zostawia bardzo wiele do życzenia! W rezultacie jechaliśmy 18 godzin,a planowo było 14. Oliś przez pierwsze godziny był bardzo grzeczny,natomiast póżniej przestało mu się to podobać.i wcale mu się nie dziwię,bo dorosłemu jazda wychodziła juz bokiem,a co mówić tak żywiołowemu dziecku. Przyznaję się,że nie raz wyjmowałam go z fotelika.Cyc w tym momencie był najlepszym przyjacielem!

Pierwsze przyjęcie urodzinowe zaliczone (relacja jutro,bo dziś juz padam po tej wyczerpujacej drodze) nastepne prawdopodobnie w piatek lub sobotę.

A tu mój roczniaczek!


1 URODZINKI!!!! 2006-03-09

Dzis wielkie swieto. Moj syneczek konczy roczek!! Jeden cudowny rok z moim Malenstwem,ktore nieuchronnie dorasta.Dokadnie 1 rok 2 godziny i 50 minut temu go urodzilam,a pamietam jakby to bylo wczoraj.Impreza jeszcze przed nami,a wiec wiecej napisze pozniej.

Tak jak pisalam wczesniej jestesmy w Niemczech u rodzinki i jest super!!!Mama szaleje po sklepach i obkupuje dziecia ;)))W tutejszych sklepach dzieciecych mozna zbankrutowac (co chyba nam niedlugo grozi,bo jutro wyruszamy na kolejne zakupy i moze matka kupi cos dla siebie)Jeszcze nie wiemy dokladnie kiedy wracamy,ale obiecuje,ze wtedy nadrobie wszystkie bogowo-forumowe zaleglosci!!Acha zapomnialabym -auto rowniez zakupione!

P.S.Pisze z kompa na ktorym nie ma niestety polskich znakow,wiec za utrudnienia przepraszam!


Nowości! 2006-03-02

Nie pisałam wcześniej,bo nie chcialam zapeszyć,ale teraz już mogę. W niedzielę lecimy całą rodziną do Niemiec odwiedzić rodzinkę i kupić samochód (niestety na nowy z salonu nas nie stac :))Troszeczkę się obawiam,bo nie wiem jak Oliś zniesie lot,ale tak poza tym bardzo sie cieszę,już tak dawno sie nie widzieliśmy,a tu nadażyła się super okazja. Urodzinki Oliwierek będzie miał w Niemczech,a po powrocie zrobimy drugie w Polsce dla pozostalych. Ciotki stwierdziły,że rok temu one przyjechały specjalnie na narodziny Oliwierka i czekały pod porodówką,to teraz Oli im się odwdzięcza.

Musieliśmy załatwić wpis Smyka do paszportu,i po raz kolejny załamuję ręce na polską biurokrację.Żeby cokolwiek załatwić,trzeba wypełnić tonę papierków,a na zwykły wpis zrobiony ludzką ręką (imię i nazwisko dziecka i data urodzenia oraz przystawiona pieczątka) należy czekać 2 tygodnie,i żeby mój mąż nie puścil oczka do kierowniczki (mial moje pozwolenie :)) nie dało by rady załatwić tego w jeden dzień!!Nie wspomnę o tym,że trzeba było pofatygowac się do innego miasta! Ale na szczeście wszystko popzytywnie załatwione,bilety zakupione,jeszcze tylko spacerówka musi na czas zostac dostarczona i wszystko będzie dopięte na ostatni guzik!

Wczorajsza wizyta u fryzjera również należy do udanych.Wyszłam zadowolona.

Z Oliwierkowych nowosci:

  • Nauczył się przesylać buziaczki.Teraz kiedy ktoś do nas przychodzi lub wychodzi dostaje soczystego buziaczka.Oj jak wszyscy bardzo sie cieszą!!
  • Pokazuje gdzie kokoszka kaszkę ważyła.Stuka wtedy jednym paluszkiem w drugą dłoń.Śmiechu jest wtedy ,co nie miara.

A tutaj jeszcze zimowy (NIESTETY!!) Oli


Lilypie Kids Birthday tickersLilypie Kids Birthday tickers
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]